Rekomendacje

Bogusia B.

Dzień dobry! Jeszcze raz baardzo Panu dziękuję za pomoc w przywróceniu mi spokoju i wewnętrznego wyciszenia. Nigdy nie myślałam, że będę na tyle silna i zdobędę się na taką decyzję. Wracam do radości, harmonii i chociaż wiem, że zajmie to trochę czasu, mam wrażenie, że żyje już w innym świecie. Zaczynam czuć siebie, widzę siebie z przed 30 lat. I taką chcę być! Olbrzymie dzięki!

Barbara z Tarnowa

Zosiu, Ireneuszu,
dziękuję Wam za zorganizowanie kolejnych warsztatów w kameralnej leśniczówce znajdującej się w niezwykle urokliwym miejscu, w miejscowości Jamna nieopodal Ciężkowic.
Przyznam, że od przyjazdu z letnich warsztatów czekałam na te zimowe z wielką ekscytacją i niecierpliwością. Bardzo się cieszę, że zdecydowaliście się je zorganizować mimo, że grupa uczestników była iście kameralna. Ale widocznie tak miało być. Dzięki Waszemu indywidualnemu podejściu do każdego z nas i niesłabnącej empatii mogliśmy się poczuć jak wybrańcy losu.
Minął ponad tydzień od powrotu, a nie ma dnia, abym nie wspominała tego pobytu z nostalgią i tęsknotą.
Te kilka dni w tym cichym i przytulnym miejscu napełniło mnie mnóstwem pozytywnej energii, dodało wiary w siebie i swoje siły. Nastąpiła poprawa mojego samopoczucia co ściśle wiąże się ze wzrostem kondycji psychicznej i fizycznej.
Oczywiście jest to Wasza zasługa, gdyż stworzyliście wspaniałą atmosferę, a aura bijącej od Was pozytywnej energii tylko motywowała do pracy nad sobą i pełnego zaangażowania podczas codziennych wykładów i zajęć praktycznych.
Zosiu, zabiegi bioenergoterapeutyczne wykonywane przez Ciebie podziałały pozytywnie na moje ciało, a duch został oczyszczony i uzdrowiony poprzez prowadzone przez Ciebie Ireneuszu wyciszające i oczyszczające medytacje.
Oczywiście należy do tego dodać powietrze pachnące jodłami, skrzypiący śnieg pod stopami i jaskrawe słońce o poranku,  potrawy wegetariańskie, wieczory filmowe, przejazd bryczką po okolicy oraz cudowny wieczór walentynkowy z prezentami od serca.
Te warsztaty czasem relaksu dla ciała, wyciszenia umysłu i duszy.  To kolejny stopień wtajemniczenia oraz poznania nowych możliwości własnego rozwoju. Wiem, że od tego czasu przyciągam jedynie pozytywne sytuacje i osoby, a zmiany w moim życiu są tylko i wyłącznie lepsze od poprzednich.

Pozdrawiam Was bardzo serdecznie
Barbara

Ewa z Warszawy

Zosiu, Ireneuszu,

Minęło już ładnych parę dni od powrotu z Jamnej-Uroczysko (Jastrzębia), a ja dopiero dziś czuję się gotowa do napisania kilku słów aby powiedzieć Wam jaki wspaniały tydzień, spędziłam dzięki Wam pięknym miejscu i towarzystwie.

Stworzyliście niesamowitą atmosferę, i sprawiliście, że grupa nie znających się ludzi, którzy przyjechali z różnych zakątków kraju i przywieźli tu swoje własne problemy do rozwiązania, stała się z dnia na dzień gronem przyjaciół, by nie powiedzieć – rodziną.

Zapisując się na warsztaty nie do końca wiedziałam czego mogę się po nich spodziewać. Oczekiwałam, że zrobią one dużo dobrego dla mojej duszy i ciała. I tak się rzeczywiście stało.

Od samego początku wiedziałam, że jestem we właściwym miejscu i o właściwym czasie. Czułam otaczającą mnie życzliwość i zrozumienie i gotowość niesienia pomocy. Ani przez chwilę nie miałam obaw ani oporów przed otwarciem się na nieznane. Z ciekawością słuchałam wykładów Ireneusza. Z lubością odbierałam ciepło rąk Zosi i przepływ energii przy codziennych zabiegach. Czułam ogromne wzruszenie podczas tańca energetycznego prowadzonego przez Zosię.

Myślę, że nasz codzienny, wspólny taniec dla naszej planety Ziemi wniósł odrobinę światła potrzebnego jej do przetrwania w dobrej kondycji dla następnych pokoleń.

W trakcie ćwiczeń i medytacji z Ireneuszem odkrywałam w sobie nowe możliwości. Czułam i widziałam więcej niż kiedykolwiek dotąd.

Podziwiałam towarzyszące nam, zadziwiające zjawiska jak tęcza wśród drzew w gęstym lesie, czy obejmujące każdego z nas kule energii, niewidoczne dla oka a uwiecznione na zdjęciach podczas ogniska.

Wszystko co działo się w Jamnej-Uroczysko (Jastrzębia) było dla mnie pozytywnie zaskakujące.

Wyjechałam przepełniona ogromną wewnętrzną radością, (która, mam nadzieję, uwidocznia się również na zewnątrz) i pełna spokoju oraz nadziei, że za rok znów się spotkamy i dzięki Wam wejdziemy o kolejny stopień wyżej po schodach wiodących do zrozumienia i odczucia kim jesteśmy i po co tu jesteśmy.

Uważam, że leśniczówka Jamna to idealne miejsce na tego rodzaju warsztaty – z dala od zgiełku i elektroniki, w ciszy i spokoju, jaki niesie las.

Osobne podziękowania należą się pani Bożence za doskonałe, smaczne i urozmaicone posiłki wegetariańskie.

Serdecznie Wam dziękuję za zorganizowanie i poprowadzenie warsztatów.

Do zobaczenia za rok, a może wcześniej.

Ewa

Andrzej z Tarnowa

Witaj Ireneusz, Witaj Zosiu

Dziękuję za przesłanie wspaniałych zdjęć –  będą pamiątką wyjątkowych chwil.

Majorka , Teneryfa , czy plaże Grecji , Turcji czy naszego pięknego morza nie dały mi tyle radości i spełnienia, co te siedem dni spędzone na „Warsztatach Odnowy” w Jamnej-Uroczysko (Jastrzębia).

Dziękuję Tobie Ireneuszu i Zosiu  za pomysł i za zorganizowanie tych fantastycznych chwil – pozostaną w mej pamięci.

Andrzej

Ewa z Warszawy

Ireneuszu,
Od czasu do czasu wpadam na Twoją stronę, żeby zobaczyć co nowego, żeby sprawdzić czy organizujesz spotkania, wykłady, warsztaty lub wczasy, na które mogłabym przyjechać. Tym razem spotkała mnie miła niespodzianka w postaci nowego wprowadzenia szerzej zapoznającego czytelników z Twoją ofertą. Ta introdukcja zrobiła na mnie wrażenie. Po jej przeczytaniu natychmiast szukałabym kontaktu z Tobą i z pewnością zapisałabym się na wczasy w Jamnej. Tak się jednak złożyło, że kontakt z Tobą nawiązałam już pół roku temu, a dzień, w którym wysłuchałam Twego pierwszego wykładu mogę uznać za przełomowy w moim długim i skomplikowanym życiu. „Rozświetl Swoje Życie”, bo taki był tytuł wykładu, to temat, który pojawił się we właściwym dla mnie czasie. Od razu wiedziałam, że jest to szansa na pozytywne zmiany. Miałam rację. Podczas sesji uświadomiłeś mi wszystkie błędy, jakie w życiu popełniłam i dlaczego tak było. A co ważniejsze, dzięki Twoim wskazówkom, zrozumiałam jak mam postępować aby moja przyszłość była jaśniejsza. Natychmiast podzieliłam się z przyjaciółmi informacją, że jest Człowiek, który i im może pomóc w rozwiązaniu ich problemów. Nie mogłam przecież cieszyć się swoim szczęściem w samotności. Na wczasy też się już oczywiście zapisałam i zachęcam znajomych by i oni to uczynili. Jestem Ci ogromnie wdzięczna za zmiany jakie dzięki Tobie zaszły w moim życiu. Pozdrawiam Cię serdecznie
Ewa

24.05.2015

Marzena Londyn

Drogi Ireneuszu
Ja jeszcze raz dziękuję, że mogłam z Tobą wczoraj porozmawiać.
To niesamowite co mówiłeś, nie mogłam spać całą noc …
Twoje wskazówki uważam za bardzo cenne.
Jesteś niesamowity i jak dobrze, że jesteś.
Bo my w tym biegu, stresie tracimy drogę
A ty to taki piękny drogowskaz !!!!!
Warto się zatrzymać i przemyśleć, zastanowić co dalej ….
Bez ciebie nie udałoby mi się tego zauważyć.
Będę cię rozsławiać na obczyźnie, bo tyle ludzi potrzebuje Twojej pomocy.
Londyn to złodziej harmoni życia i spokoju.
Tam wszystko tak szybko się dzieje, że ja bardzo często nie wiem jaki jest dzień tygodnia.
Pozdrawiam i dziękuję.
I uchylam głowę przed tobą, bo jesteś Wielki
Marzena
29.10.2014

Ewa Wwa

Ireneuszu,
Z pewnym opóźnieniem dziękuję Ci za te dwie godziny, które mi poświęciłeś podczas październikowej wizyty w Warszawie.
Codziennie słucham nagrania z tej sesji. Już w jej trakcie ze zdumieniem słuchałam, jak trafnie, co do roku, opisywałeś kolejne okresy mojego życia. Wszystko się zgadzało z faktami. Przy każdym kolejnym słuchaniu nagrania, odkrywam coś nowego. Twoje rady są bezcenne. Odnoszę wrażenie, że już wcześniej Siła Wyższa przekazywała mi wskazówki postępowania, ponieważ wiele z Twoich rad już od jakiegoś czasu wprowadzam w życie. Mam jednak pewien niedosyt i są w nagraniu rzeczy, których nie rozumiem. Chciałabym mieć możliwość rozmowy z Tobą. Z pewnością skorzystam z okazji 11-go listopada. Myślę też o dwudniowych albo nawet wakacyjnych warsztatach. Na Twojej stronie internetowej nie znalazłam jednak kalendarium
Z niecierpliwością czekam na 10 listopada. Zainteresowałam kilka osób, które też przyjdą na wykład.
Serdecznie Cię pozdrawiam
Ewa
29.10.2014

Dorota

Witam

Miałam okazje porozmawiać z Panem w piątek przez telefon.

Z zaskoczeniem i przerażeniem jednocześnie stwierdziłam, że w zasadzie wszystko, co Pan mówi jest prawdą.

Trudno jest uwierzyć, że może być człowiek- obcy człowiek, który rozumie to, co się czuje a czego innym nie jest się w stanie wytłumaczyć.

Większość mojego życia poświęcam myśleniu jakby tu zrobić żeby było dobrze i żeby odnaleźć szczęście. Miał Pan racje – jestem uśmiechnięta – po to żeby zakryć to, co jest w środku.

I teraz chyba uwierzyłam, że może mi Pan pomóc?

Z poważaniem

Dorota

 

Sylwia K.

Dobrzy ludzie wchodzący na tą stronę…

Chciałabym się podzielić z wami cząstką tego, czego sama doświadczyłam spotykając na swojej drodze Pana Ireneusza Rybickiego.

Zrozumiałam, że w życiu nie ma przypadków i to, że jesteś na tej stronie to też nie jest przypadek.

Dzięki niemu otworzyłam swoje oczy (czego i wam serdecznie życzę:)) Zobaczyłam to, co jest tak blisko a wydawało mi się tak daleko.

To coś nazywa się radość życia.

W pewnym momencie tak mocno zbłądziłam, spadłam ze swojej ścieżki. Nie wiedziałam gdzie jest mój rozum a gdzie serce, nie słyszałam jego cichego, wycieńczonego ludzkim życiem szeptu.

Tak bardzo chciałam wejść na właściwą drogę, ale za sprawą innych ludzi (i swojego ex partnera) cały czas nie mogłam się wydostać z ciasnej klatki.

Nie będę się tu rozpisywać o swojej przeszłości, ponieważ każdy ją ma za sobą.

Liczy się tu i teraz!

Ja to teraz piszę a ty to TERAZ czytasz. Czy to nie jest piękne?

Chciałabym przekazać wam, że to, czego będziecie mogli doświadczyć za sprawą tego niezwykłego człowieka jest nie do opisania.

Ten mężczyzna potrafi rozwiązać każdy nurtujący problem.

Jeżeli jesteście otwarci na pomoc i chcecie jej ,to gwarantuje wam że ten człowiek może wam pomóc.

Ja jestem żywym dowodem na to :D.

Upadłam tak nisko, że chciałam skończyć ze swoim życiem, nic nie miało sensu i nic nie miałam do stracenia i właśnie wtedy zadzwoniłam do Pana Ireneusza, usłyszałam o warsztatach, które prowadzi pomyślałam, co mi szkodzi? 5 godzin później byłam w obcym dla mnie mieście, BA! nawet województwie ha ha;). I właśnie te warsztaty zmieniły moje życie Dzięki niemu zapomniałam o swojej bolesnej i bardzo trudnej przeszłości i to właśnie On pomógł mi pogrzebać stare rany, za co mu po stokroć dziękuję:) Mało tego odzyskałam wiarę w siebie i sens życia.

Doświadczyłam radości, która jest tak blisko.

A więc cieszmy się tym życiem i dajmy sobie sami pomóc, otwórzmy serca i oczy. Zobaczmy to, czego nie widać, nie blokujmy się słowami innych idźmy w zgodzie ze swoją duszą, umysłem i ciałem a wtedy świat stanie się piękniejszy <3 xJeszcze raz gorąco zachęcam do współpracy z Panem Ireneuszem Rybickim on potrafi na prawdę zmienić życie.

Zmienił moje, to i zmieni na lepsze Wasze 🙂 Wystarczy tylko że …zechcecie tego.

20.10.2014

Radek z Białej Podlaskiej

Dziękuję Ireneuszu za spotkanie w Białej Podlaskiej wczoraj w piątek 25 września i to nie przypadek, że spóźniłem się i dzięki temu zasiadłem na krzesełku najbliżej Ciebie. Czułem się dobrze, czułem DOBRO. To co mówiłeś płynęło przeze mnie jak rzeka i było tak znajome i swojskie jak wiedza która wyczytałem i osobiście doświadczam z książek Rozmowy z Bogiem 3 tomy- Neal Walsh , Luise Hay „Możesz uzdrowić swoje życie” i obecnie czytam Transfering rzeczywistości. Wieczorem dziękowałem Bogu, że mogłem Ciebie poznać, doświadczyć dobrej energii, po raz kolejny podnieść swoją świadomość. Przypieczętowałeś moje wcześniejsze domysły, że moja żona jest odbiciem mojej energii i nauczycielem miłości. Dziękuje i czekam na sesje w niedziele o 14. Dziękuje za ważne klucz-słowo które powiedziałeś: „Luzik” 🙂 Po prostu zaparło mi dech! Dziękuje serdecznie. Z radością. Radek

26.09.2014

 


Page 1 of 512345»